Strona główna
 
. :: Inne Wiadomości ::
    . :: Logowanie ::

    Zapomniałeś hasła? Nie jesteś zarejestrowany?
    . :: Kto jest online ::
    183
    0
    . :: Obecnie w portalu ::
    Brak zarejestrowanych użytkowników.
    . :: Kalendarium ::
    . :: Lubisz nas ? ::
    :: OFERTA ::
    Powstanie Warszawskie Drukuj Wyślij e-mail
    Opublikowany przez: Szymon Paczkowski

    W dniu 31 lipca 1944 o godzinie 18:00 Dowódca Armii Krajowej Tadeusz Bór-Komorowski podejmuje decyzję o rozpoczęciu w Warszawie w dniu 1 sierpnia 1944 o godzinie 17 00 operacji „Burza”. O tej decyzji informuje zwierzchnika podziemnych władz cywilnych Delegata Rządu RP na Uchodźstwie Stanisława Jankowskiego. Ten akceptuje ją słowami - „Dobrze. Niech pan zaczyna”. Tym samym wydano rozkaz o rozpoczęciu największej i najdłuższej bitwy Wojska Polskiego w czasie II wojny światowej.

    Rozkaz brzmiał:

    ”V”
    dnia 31 VII g. 19:00
    Alarm do rąk własnych
    Nakazuję ”W” dnia 1 VIII godz. 17:00 adres m. p. Okręgu: 35 72 26 62 85 22 m. 20
    czynny od godziny ”W”.
    Otrzymanie rozkazu natychmiast kwitować!
    (-) X

    Wieczorem 31 lipca i rankiem 1 sierpnia 1944 roku 6 000 łączniczek i gońców przez ulice Warszawy przeniosło ten zaszyfrowany rozkaz do dowódców obwodów, zgrupowań i batalionów Armii Krajowej.

    I.

    Plan „Burza” opracowany początkowo jako plan powstania powszechnego realizowanego jednocześnie na terenie całego kraju. W październiku 1943 został on zmodyfikowany jako stopniowe uruchamianie pojedynczych akcji zbrojnych w miarę przesuwania się frontu wschodniego przez Polskę. Zgodnie z tymi założeniami i wobec błyskawicznego zbliżania się Armii Sowieckiej do Warszawy i panicznej ucieczki Niemców (22 07-24 07), Dowództwo Armii Krajowej oceniając armie niemieckie jako rozbite zarządza stan czujności w dniu 25 07. Od tego dnia mają miejsce codzienne odprawy Komendy Głównej Armii Krajowej oceniające sytuację. Jednak informacje o sytuacji na froncie docierające do KG AK były tylko fragmentaryczne. Polacy swoje kalkulacje opierali głównie na domysłach i nie znali prawdziwych zamiarów Armii Czerwonej. Jednak gen. „Bór” nie mając żadnej pewności co do wyniku powstania, rozkaz musiał wydać z odpowiednim wyprzedzeniem i niemożliwe było już cofnięcie go w żaden sposób. Obawiano się również, że w razie odwołania rozkazu może dojść do niesubordynacji w szeregach AK, ponieważ Warszawska młodzież z niecierpliwością oczekiwała na szansę otwartej walki. Przeprowadzenie skrytej mobilizacji oddziałów AK w okupowanym mieście jest do tej pory jedynym takim wyjątkiem wśród operacji wojskowych.

    Celem wojskowym powstania było - „zdobyć ważne taktycznie obiekty i punkty oporu nieprzyjaciela. W miarę zwalniania się sił własnych z walki o miasto organizować obronę Pragi i zachodniego brzegu Wisły.”. Celem politycznym było nie dopuszczenie do zajęcia Warszawy przez oddziały Armii Czerwonej, a tym samym objęcia rządów przez popierany przez Stalina komunistyczny Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego(PKWN).

    Siły i środki Armii Krajowej Okręgu Warszawskiego obejmującego miasto Warszawę i powiat Warszawski pod koniec lipca podzielone były na siedem obwodów:

    I obwód – Śródmieście pod dowództwem ppłka Pfeiffera Edwarda „Radwan”;
    II obwód – Żoliborz pod dowództwem ppłka Mieczysława Niedzielskiego „Żywiciel”;
    III obwód – Wola pod dowództwem mjra Jana Tarnowskiego „Waligóra”;
    IV obwód – ochota pod dowództwem ppłka Mieczysława Sokołowskiegeo „Grzymała”;
    V obwód – Mokotów pod dowództwem ppłka Aleksandra Hrynkiewicza „Przegonia”;
    VI obwód – Praga pod dowództwem Antoniego Władysława Żurowskiego „Bober”;
    VII obwód – Powiat Warszawski pod dowództwem Mjra „Bronisława”;
    1 samodzielny rejon Okęcie pod dowództwem Mjra Stanisława Babiarza „Wysocki”;

    W skład sił okręgu wchodziły również oddziały:

    1. cztery specjalne grupy szturmowe – „kolegium” A B C D
    2. Saperzy okręgu
    3. dwa bataliony harcerskie - „Antoni” i „Wigry”
    4. oddział osłonowy drukarń - „Chwaty”
    5 elitarne pododdziały Komendy Głównej AK:
    - pułk „Baszta”(Batalion Sztabowy)

    Grupa „KEDYW”(Kierownictwo Dywersji)- bataliony „Zośka”, ,,Parasol”, „Miotła”, „Pięść”, „Czata 49” pod dowództwem ppłka Jana Mazurkiewicza „Radosław”

    Komendantem okręgu Warszawskiego był płk dypl. Antoni Chruściel „Monter”, a szefem sztabu okręgu mjr dypl. Stanisław Weber „Chirurg”.

    Stan liczebny oddziałów wynosił 49 781 żołnierzy (około 800 plutonów po 60 żołnierzy w każdym).

    Inne formacje wojskowe istniejące w Okręgu Warszawskim to:

    1. Armia Ludowa – ok. 4 batalionów (800 ludzi)
    2. Korpus Bezpieczeństwa (700 ludzi)
    3. Polska Armia Ludowa (500 ludzi)

    W dniu 1 sierpnia 1944 odziały powstańcze ruszyły do boju mając tylko:

    - 1000 karabinów zwykłych;
    - 300 pistoletów maszynowych;
    - 60 rkm-ów
    - 7 ckm-ów
    - 35 karabinów ppanc. i PIAT’ów
    - 1700 pistoletów zwykłych
    - 25 000 granatów ręcznych

    O godzinie ”W” na Niemców uderzyło tylko około 2500 dostatecznie uzbrojonych powstańców (4%). Płk „Monter” oceniał posiadane środki na około dwa, trzy dni walki.

    W dniu 1 sierpnia powstańcy w lewobrzeżnej Warszawie mieli przeciwko sobie:

    1. Garnizon Warszawski około 11 000 żołnierzy
    2. Jednostki lotnictwa około 2000 żołnierzy
    3. Część dywizji pancerno-spadochronowej „Herman Goring” około 1000 żołnierzy i 20 czołgów
    4. Saperzy około 300 żołnierzy.

    Razem około 14 000 żołnierzy.

    Mimo że stan bojowy powstańców przewyższał prawie dwukrotnie liczebność garnizonu niemieckiego, to jak wiemy na Niemców mogło uderzyć zaledwie około 2500 dostatecznie uzbrojonych powstańców, podczas gdy cały stan bojowy Niemców był oczywiście w pełni uzbrojony. W rzeczywistości przygniatająca przewaga zawsze była po stronie Niemców. Można przyjąć na podstawie przebiegu powstania i danych niemieckich, że pod względem wyszkolenia obydwie strony były na ogół sobie równe, jednak powstańcy górowali nad przeciwnikiem inicjatywą, pogardą śmierci, zapałem bitewnym i inteligencją, która szczególnie w walkach ulicznych ma pierwszorzędne znaczenie.

    1 sierpnia 1944 już od rana ulice Warszawy przemierzały grupy młodych ludzi w wypchanych płaszczach, wojskowych butach, niosących paczki pakunki i futerały na instrumenty muzyczne.

    II.

    Pierwsze strzały w Powstaniu Warszawskim oddano na Żoliborzu o godzinie 13:50 w potyczce na ulicy Słowackiego pomiędzy oddziałem AK transportującym broń, a lotnikami niemieckimi. O 16:20 wybucha strzelanina w okolicy Placu Napoleona (dziś Plac Powstańców Warszawy).

    Działania zaczepne powstańców zakończyły się 4 sierpnia. Do tego czasu opanowano większość dzielnic Śródmieście i Stare Miasto, oraz część Żoliborza, Mokotowa i Czerniakowa. Niestety wewnątrz nich ciągle znajdowały się garnizony niemieckie. Nie zdobyto żadnego z mostów, a główne arterie komunikacyjne kontrolowane były przez nieprzyjaciela. Dzielnicę Wola bohatersko broniły oddziały KEDYWu. Walki na Woli kosztowały KEDYW stratę około 70% żołnierzy. W dniu 11 sierpnia wycofują się one na Starówkę. Oddziały KEDYWu „Parasol” w pierwszych dniach sierpnia zdobyły dwa nowe niemieckie czołgi typu PANTHER G z których utworzono samodzielny pluton pancerny „Wacek”. Jeden z czołgów wziął udział w ataku na obóz koncentracyjny przy ulicy Gęsiej tak zwaną „Gęsiówkę”. Drugi z nich, został trafiony na ulicy Karolkowej i stanął w płomieniach. Na szczęście załodze udało się ewakuować.

    Tragiczny los spotkał mieszkańców Woli, tylko w dniu 5 sierpnia oddziały niemieckie

    Brygady SS Dirlewanger składającej się w dużej części z byłych przestępców, oraz oddziały Ukraińców wymordowały około 38 000 ludzi. Podobny los spotkał mieszkańców dzielnicy Ochota okrutnie traktowanych i mordowanych przez pozostającą w służbie niemieckiej jednostkę złożoną z dezerterów i jeńców z Armii Czerwonej RONA ( Ruskaja Oswoboditelnaja Narodnaja Armia ) . Wszystkie oddziały niemieckie wykonywały bezpośredni rozkaz Himmlera z dnia 2 sierpnia - „Ujętych powstańców należy zabić bez względu na to czy walczą zgodnie z Konwencją Haską czy ją naruszają. Nie walcząca część ludności, kobiety i dzieci ma być również zabijana. Całe miasto ma być zrównane z ziemią, to jest domy, ulice, urządzenia w tym mieście i wszystko co się w nim znajduje”. Rozkaz ten z różną gorliwością będzie realizowany przez Niemców do końca powstania.

    III.

    Zaraz po rozpoczęciu powstania Harcerze z Szarych Szeregów zorganizowali Pocztę Polową działała ona do końca Powstania, Jej główna siedziba znajdowała się w gmachu Poczty Głównej przy Placu Napoleona ( dziś w tym miejscu stoi gmach NBP). Listy nadawane w Śródmieściu docierały w ciągu jednego dnia do adresatów w tej dzielnicy, a do pozostałych dzielnic w dwa, trzy dni.

    Korespondencje doręczono bez żadnych opłat. Już drugiego sierpnia pojawiły się pierwsze znaczki Poczty Polowej. Całkowity ich nakład w osiągnął około 13 000 egzemplarzy. Znaczki drukowano w różnych kolorach, dla każdego Obwodu obowiązywał inny kolor. Tylko w sierpniu wysłano ponad 116 000 listów. Po wojnie, w roku 1956, w czasie odgruzowywania ruin Poczty Głównej robotnicy znaleźli szkielet harcerza z torbą listonosza zawierającą kilkaset nie doręczonych listów. Sporządzono ich spis z nazwiskami nadawców i odbiorców. Większość z nich została odebrana.


    IV.

    Ponieważ wszystkie ulice znajdowały się pod ciągłym ostrzałem nieprzyjaciela. W odciętych dzielnicach pojawił się problem z łącznością pomiędzy nimi. W tej sytuacji postanowiono skorzystać z sieci kanałów miejskich. Wyznaczaniem trasy zajęli się pracownicy Miejskich Wodociągów i Kanalizacji. Do obsługi wyznaczonych tras powołano specjalną służbę przewodników kanałowych. Najczęściej przechodzili oni ze Starego Miasta do Śródmieścia i z powrotem oraz ze Śródmieścia na Mokotów. Otwarcie pierwszej drogi kanałowej ze Starego Miasta do Śródmieścia nastąpiło w dniu 13 08. Droga kanałowa znajdowała się w wyłącznej dyspozycji KG AK, a jej istnienie utrzymywano w ścisłej tajemnicy. Specjalna instrukcja nakazywała legitymowanie wszystkich osób wchodzących do kanałów, a jedynym dokumentem uprawniającym do wejścia była specjalna przepustka opatrzona odpowiednimi pieczątkami. Każdorazowo ustalano 24 - godzinne hasło obowiązujące w kanałach. Pierwszą wzmiankę o kanałach zamieściła powstańcza gazeta wydawana w śródmieściu - „Biuletyn Informacyjny”. Ta publikacja została uznana za zdradę najściślej strzeżonej tajemnicy wojskowej

    Główne kanały wysokie były na 1,5m do 2m posiadały one światło elektryczne i chodniki, boczne kanały miały od 1 do 1,5m , a tzw. burzowce 0,80m. Najsławniejsza ewakuacja kanałami, to ewakuacja Starówki, kiedy to z powodu beznadziejnej sytuacji, w dniu 1 września wyprowadzono pod bokiem Niemców ok. 3 000 żołnierzy (w tym wielu rannych). Operacja tą przeprowadzono tak sprawnie, że Niemcy w ogóle się nie zorientowali w sytuacji. Droga kanałami prowadziła od głównego wejścia na Placu Krasińskich do Wyjścia na ulicy Wareckiej w Śródmieściu. Dziś przejście tej trasy ulicami Warszawy trwa około 30 minut. Wtedy jej przejście kanałami zajmowało od 6 do 8 godzin. Przechodząc kanałami należało zachować szczególną ostrożność. Obowiązywał zakaz używania świateł i absolutna cisza ponieważ kiedy Niemcy zorientowali się w sytuacji niszczyli podziemne trasy np. wlewając benzynę, wpuszczając trujący gaz, wysadzając włazy. Podczas przemarszu należało bezwzględnie wykonywać polecenia przewodnika, gdyż groziło zabłądzenie w podziemnym labiryncie. Połączenia kanałowe były jednym z największych osiągnięć powstańców i do tej pory stanowi wyjątek w historii wojskowości.

    V.

    Pozycję powstańców i nieprzyjaciela często oddzielone były zaledwie ścianą budynku, ulicą lub barykadą. Zmuszało to powstańców do ciągłej czujności. Dodatkowym problemem dla obu stron było bardzo podobne umundurowania. To utrudniało rozpoznanie wroga. Na bardzo wysokim poziomie stały umiejętności strzeleckie naszych żołnierzy, potwierdzają to słowa jeńca ukraińskiego – „Waszi partizany priekrasno strielajut. Odin roz idiem… s naczała niczewo niesłyszano, a pri samoi barikadie, kak nam dali, tak odnoi minutie bolsze piatdzesiat procent nastupajuszczych pogibło…” ( Wasi partyzanci wspaniale strzelają. Jeden raz idziemy... z początku nic nie było słychać, a przy samej barykadzie, jak nam dali, tak w jednej minucie ponad pięćdziesiąt procent idących zginęło... )

    Powstańcy mogą pochwalić się też zestrzeleniem niemieckiego samolotu. W dniu 23 08 na Starym Mieście żołnierze AK - pdhr. Metz i strzelec Wiesław zestrzelili z km’u niemiecki samolot typu Ju 87 tzw. „Sztukas”. Obaj żołnierze zostali za to odznaczeni, oraz … otrzymali naganę ponieważ obowiązywał absolutny zakaz strzelania do samolotów. Samolot należący do niemieckiego oddziału 2. I\SG2 spadł na ulicę hipoteczną, dwuosobowa załoga zginęła (pilot: Oberfahnich Erwin Zipfer, Radiooperator\ strzelec pokładowy: Gefreiter Aloes Oberlaber).

    Powstańcy zdobyli także na nieprzyjacielu ciężki sprzęt bojowy. Oprócz wspomnianych czołgów, do takich zdobyczy należały: zdobyty 14 sierpnia na Powiślu transporter opancerzony nazwany najpierw „Jaś”, a później na cześć poległego żołnierza jego pseudonimem „Szary Wilk”. Transporter ten brał udział w ataku na budynki Uniwersytetu Warszawskiego. Również Śródmieście mogło pochwalić się cenną zdobyczą, Powstańcy z oddziału „Chwaty” zdobyli samobieżny niszczyciel czołgów typu „Hetzer”. Pojazd ten „ochrzczony” został imieniem „Chwat”. Niestety nigdy nie został użyty w walce.

    Po wojnie wiosną 1946 roku wrak „Chwata” wydobyto z ruin przy ulicy Szpitalnej i przekazano do Muzeum Wojska Polskiego, jednak kilka lat później z rozkazu władz komunistycznych, jako tzw. „niesłuszna pamiątka” został oddany do huty i przetopiony.

    Zupełnym wyjątkiem był zbudowany własnymi siłami przez powstańców na Powiślu samochód pancerny „Kubuś”. Powstał on przez obudowanie płytami żelaznymi znalezionej ciężarówki Chevrolet model 157 o ładowności 3ton. „Kubuś” uzbrojony był w sowiecki rkm, miotacz ognia i granaty. Załogę stanowiło 12 żołnierzy. Pojazd wziął udział w dwóch atakach na Uniwersytet. Gdy oddziały powstańcze opuszczały Powiśle wydano rozkaz zniszczenia samochodu, jednak żołnierz który miał go wykonać nie zrobił tego. W styczniu 1945 „Kubuś” nadal stał na ulicy Okólnik. Pojazd był w doskonałym stanie, bez śladów uszkodzeń czy spalenia. Wkrótce przetransportowano go do Muzeum Wojska Polskiego, wyremontowano. „Kubuś” stoi w Muzeum do dziś.

    Jednak największym problemem powstańców stanowił brak broni ręcznej. Często pod ogniem nieprzyjaciela, przeszukiwali oni teren walki i zbierali porzucony tam sprzęt bojowy.

    By choć trochę zwiększyć ilość broni ręcznej uruchomiono produkcję pistoletów maszynowych „Błyskawica” i tak zwanego „Polskiego Stena”. Ciekawostką jest fakt, że ten ostatni pistolet maszynowy produkowany w „chałupniczych ”warunkach okazał się konstrukcją lepszą od angielskiego oryginału. Wytwarzano tez granaty tzw. „Sidolówki” i „Filipinki” oraz miotacze ognia. Oryginalną, samodzielną konstrukcją okazał się granatnik... kalibru 80 mm o donośności 1 km, jego lufa zrobiona była z... rury kanalizacyjnej. W sumie wyprodukowano ok. 25 takich granatników. Materiały wybuchowe do produkcji granatów pochodziły z niemieckich niewypałów, głównie z pocisków artyleryjskich

    Część broni pochodziła ze zrzutów dokonywanych przez samoloty alianckie. Lotnicy amerykańscy, angielscy, południowo afrykańscy, oraz oczywiście załogi polskie, musieli wykonać wyjątkowo trudne zadanie. Trasa przelotów liczyła około 1500 km w jedną stronę. Prowadziła ona z Włoch nad okupowaną Europą. Wielkim problemem dla załóg było znalezienie miejsc zrzutów w płonącym i zadymionym mieście. Z powodu braku zgody Stalina na lądowanie maszyn alianckich po sowieckiej stronie frontu, zmęczeni lotnicy musieli, często na uszkodzonych maszynach odbyć lot powrotny z nad Warszawy do Włoch. Między innymi z tego powodu straty wśród załóg były bardzo duże. Zginęło 15 załóg polskich oraz 19 alianckich ( jedna załoga liczyła 8-9 osób). Pierwszy zrzut miał miejsce nocą 4 sierpnia 1944 roku. Największy zrzut nastąpił 18 września 1944 z 107 amerykańskich „latających fortec”. W tym dniu zrzucono 1284 zasobniki, ale tylko 188 dostało się w ręce powstańców. Przez cały czas powstania podjęto 693 zasobniki. Znajdowało się w nich łącznie 10 moździerzy, 18 lekkich karabinów maszynowych, 100 pistoletów maszynowych, 100 karabinów i 700 rewolwerów oraz amunicja. Szczególnie cenny był „PIAT”, angielski granatnik przeznaczony do walki z czołgami. Takich granatników otrzymano 200.

    W zasobnikach znajdowała się również zdobyta na froncie zachodnim broń niemiecka, bardzo często do „rozpylaczy” dołączano notatkę- „ten Schmeisser został zdobyty pod Monte Cassino”.

    Największym problemem był katastrofalny wręcz brak amunicji. Do pistoletu maszynowego dzienny przydział wynosił 120 sztuk (4 magazynki), na jeden karabin 60 naboi, a do pistoletów 25 sztuk.

    VI.

    Wśród powstańców było bardzo dużo zabitych i rannych. Opieką nad rannymi sprawowała służba sanitarna i medyczna. W Warszawie zorganizowano 6 dużych i 12 mniejszych szpitali, jednak szybko wobec rosnących potrzeb ich ilość okazała się niewystarczająca. Brak było również lekarstw i środków opatrunkowych. Brak wody wykluczał utrzymanie jakiejkolwiek higieny. W przypadku zajęcia szpitala przez Niemców los rannych był tragiczny. Zazwyczaj ich mordowano, a niekiedy palono żywcem. Bardzo często los chorych dzielili lekarze i pielęgniarki.

    VII.

    W początkach września 1944 roku do prawobrzeżnej części Warszawy- Pragi – zbliżyły się Odziały Armii Czerwonej, w tym Polska I Dywizja Piechoty im. T. Kościuszki pod dowództwem gen. Zygmunta Berlinga. W dniach 13-15 sierpnia oddziały polskie zdobyły Pragę. Praktycznie od razu na Praski brzeg dotarły łączniczki z AK aby uzgodnić czas i miejsce odsieczy . W nocy z 15 na 16 września oddziały polskie na własną rękę, wbrew radzieckim rozkazom, rozpoczęły przeprawę na Czerniaków i po osiągnięciu brzegu przystąpiły do walki z Niemcami. Niestety brak środków przeprawowych i wsparcia artylerii radzieckiej uniemożliwił kontynuowanie desantu. Desanty odbyły się także na Żoliborzu oraz pomiędzy mostami Średnicowym i Poniatowskiego. Improwizowana operacja zakończyła się fiaskiem. Łącznie na przyczółki przedostało 2 614 żołnierzy, z których 1987 zginęło.

    Nie doczekano się także pomocy z Zachodu. Samodzielna Brygada Spadochronowa pod dowództwem gen. Stanisława Sosabowskiego, utworzona specjalnie do wsparcia ewentualnego powstania w Polsce nie otrzymała zgody dowództwa brytyjskiego na zrzut na Warszawę. 2000 doskonale wyszkolonych żołnierzy brygady weszło do walki w 21 września pod miejscowością Driel (Holandia) w ramach operacji „Market-Garden”. W tym samym czasie powstańcy bezskutecznie oczekiwali na pomoc z Zachodu .

    VIII.

    Wobec beznadziejnej sytuacji Dowództwo Armii Krajowej w dniu 2 października w Ożarowie Maz. podpisuje akt kapitulacji. Zgodnie z umową kapitulacyjną powstańcy mieli korzystać z wszelkich praw konwencji genewskiej i być traktowani jako jeńcy wojenni. Zdawanie broni miało odbyć się 4 i 5 października.

    W dniu 3 października wszystkim powstańcom bez względu na stopień wypłacono pierwszy żołd w wysokości 2000 złotych i 7 dolarów na osobę. Krążyła również plotka, że gdzieś w Warszawie ukryto około 1 miliona dolarów przeznaczonych na dalszą konspirację, już przeciw Związkowi Radzieckiemu.

    W dniu 5 października przez rozebraną barykadę na ulicy Śniadeckich wyszedł gen. Tadeusz Bór- Komorowski. Na placyku koło Pomnika Sapera stała oddając generałowi honory Kompania Ochrony Sztabu KG AK. Po odjeździe generała „Bora” do niewoli złożyła broń. W ręce Niemców dostało się około 15 000 powstańczych żołnierzy w tym 6 generałów.

    W Warszawie do ochrony ludności cywilnej pozostały trzy uzbrojone kompanie powstańcze, zostały one rozbrojone 9 października 1944 roku. W tym dniu Powstanie Warszawskie faktycznie dobiegło końca.

    IX.

    Straty wojska powstańczego szacuje się na:

    - 10 000 zabitych
    - 7 000 ciężko rannych
    - 5 000 zaginionych

    Straty wśród ludności cywilnej około 150 000 ludzi. Zniszczono 42% zabudowy Warszawy. Z budowli zabytkowych ocalało zaledwie 6,5%. Przepadły archiwa i wielka ilość dzieł sztuki. Straty majątku narodowego wynosiły 70%. Milion mieszkańców straciło swoje mienie, obliczane na miliardy złotych polskich sprzed wojny.

    Bibliografia:

    1. Jerzy Kirchmayer – „Powstanie Warszawskie”
    2. Adam Borkiewicz - „Powstanie Warszawskie. Zarys działań natury wojskowej”
    3. Stanisław Komornicki – „Na barykadach Warszawy”
    4. Rafał Korbal – „Powstanie Warszawskie”
    5. Z. Borkiewicz – „Harcerska Poczta Polowa w Powstaniu Warszawskim 1944r.” – artykuł ze strony www.polishresistance.org
    6. Inne informacje ze strony www.whatfor.prv.pl
    7. Przekazy ustne

    [Wróć do listy]
    . :: Znajdź nas na Twitterze ::
    . :: Jesteśmy na Facebooku ::
    . :: Prognoza pogody ::
     
    Pogoda w Brwinowie
    . :: Owczarnia.net ::
    . :: WSPÓŁPRACA ::
    . :: Kalendarz ::
    Sierpień 2014
    PnWtŚrCzPtSoNd
    28
    29
    30
    31
    123
    45678910
    11121314151617
    18192021222324
    25262728293031
    Price best avana legal buy online uk Contact prayer buy Accutane low price fast shipping urgent help Acyclovir without a prescription Care Psychiatry http://cpnb.nl/gp/dapoxetine/ pertinent information Buy Clomid in canada Herbal media Cipro prescription directed some buy cheap Xenical usually They Buy Albendazole Mexico Medicine effect Amitriptyline price in canada or buy cytotec this is pharmacy pills on drugs